..: Forum DDR :.. nowy, chrupiący... suchar.net
.: Główna :: Szukaj :: Użyszkodnicy :: Rejestracja :: Profil :: Zaloguj :.
..:: FORUM 
 Chciałam zdążyć na modlitwę... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat : Odpowiedź do tematu :
Autor Wiadomość
kodama
Kotex Killer


Dołączył: 03 Wrz 2004
Posty: 1940

Zobacz profil autora Wyślij email
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 13:51 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

niektórzy wyznają też spaghetti monstera Razz
Tango_November
Robot sądowy. Jeść, spać, ruchać.


Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 5705
Skąd: 10 hopów stąd

Zobacz profil autora Odwiedź stronę autora 3833595
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 13:59 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

spectator napisał:
frik: Doszedłeś do teog wstydliwego dla każdego ateusza momentu, gdy okazuje się, że jego podejście ma podobne podstawy do podejścia osób wierzących.

Niekoniecznie.
Ateizm może wynikać z uznania, że posiadana przez danego osobnika wiedza pozwala na jednoznaczne wykluczenie istnienia boga. Wtedy jest to stan wiedzy(kij, że kulawej), a nie wiary.Taki egzemplarz twierdzi, że clara non sunt interpretanda i z jednej strony nie czeka na żaden dowód istnienia boga, a z drugiej nie odczuwa potrzeby uwiarygdniania jakimikolwiek dowodami swojego stanowiska. Po prostu WIE że boga nie ma i przechodzi do następnej łamigłówki.

Update: Sagana czczą za to. Może się przyłączę?

_________________
Image
Myślę jak Breivik, panie Sikorski.
czeslaw
Bąbel
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10759
Skąd: Stolyca

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 1268288
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 15:29 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

frik napisał:
ale ateizm jest też wiarą, po prostu wierzysz że Boga nie ma, tak jak inni wierzą że istnieje, bo nijak nie da się jednoznacznie stwierdzic ani jednego, ani drugiego. Próbowałem to powiedziec - wiara nie ma nic wspólnego z prawdopodobieństwem, nie chodzi o to czy wydaje się to możliwe, chodzi o to że w to WIERZYSZ, zauważ tę różnicę, mówisz "wiara", nie "wiedza", o to chodzi, że człowiek wierzący WIERZY że Bóg istnieje, a Ty nie wierzysz, co nie znaczy że WIESZ, że Bóg nie istnieje.
Ależ ja wiem, że Bóg nie istnieje :] Moja wiedza opiera się na obserwacji świata, wyciąganiu wniosków z pewnych wydarzeń, itd.
Wchodzimy tutaj bardziej w sferę filozofii i definicji słów 'wierzę', 'wiem', itd.
W moim pojmowaniu świata, jednakże, rzeczy lub zjawiska, których występowanie jest nieprawdopodobne można uznać za nieistniejące.
frik napisał:
I nawet jeśli uważasz cudze przekonania za stek bzdur, to nie musisz od razu nazywac tego "jakimiś bajeczkami o facecie w sandałach", bo to jest bardzo intymna sprawa każdego człowieka i ktoś wychowany powinien to uszanowac i nie podśmiewac się z cudzych wierzeń, chocby uważał je za nie wiadomo jak kretyńskie, czy śmieszne.
Owszem, może się trochę zagalopowałem. Wydaje mi się, że zostałem naturalnie sprowokowany przez tłumy katolików, którzy co chwila krzyczą, że 'urażono ich uczucia religijne'.

[edit] o, w międzyczasie widzę, że TN mnie scharakteryzował ;)
Nv0
członek Legionu KEK


Dołączył: 16 Sie 2004
Posty: 336
Skąd: auć

Zobacz profil autora 1991233
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 15:52 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

frik napisał:
ale ateizm jest też wiarą, po prostu wierzysz że Boga nie ma

Alez paradoksalny bullshit. Ateizm nie jest zadna wiara i zadnym wierzeniem. Ateizm nie jest dynamicznym (tzn. rozwijajacym sie) zaprzeczeniem/zaprzeczaniem, ze Boga nie ma. Jest statycznym stanem, biernym przekonaniem, stoickim, racjonalnym pogladem. Nie ma nic wspolnego z wiara. Wiara jest nadbudową, ktora moze sie rozwijac (zwiekszac, zmniejszac etc.), ateizm jest korzeniem, ktory w ziemi tkwi i nie rosnie - po prostu jest, byl i bedzie.

_________________
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz robić niczego na tym forum
frik
Martwa latająca suka
Martwa latająca suka


Dołączył: 17 Wrz 2004
Posty: 7412
Skąd: EPBC/EPWA

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 6200570
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:01 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

czeslaw napisał:
Ależ ja wiem, że Bóg nie istnieje Moja wiedza opiera się na obserwacji świata, wyciąganiu wniosków z pewnych wydarzeń, itd.
Wiesz, ja od jakiegoś czasu jak tak obserwuję świat, to raczej nasuwa mi się wniosek, że maczał w tym palce ktoś rozumny Smile ale to wiara nie jest.

spec: To nawet nie tak, kiedyś byłem zatwardziałym ateistą, ale nie z postawy krytykującej religie, po prostu uznałem, że Boga nie ma, bo nie mam ku temu żadnych przesłanek. I tyle, później o tym nie myślałem. Dopiero po jakimś czasie dostrzegłem, że wcale nie mogę tego jednoznacznie rozstrzygnąc, a zarazem nie mam potrzeby takiego rozstrzygania, może jest, może nie, może się o tym dowiem, może nie. Zresztą chyba nawet kiedyś Ci to na gg powiedziałem.

[EDIT]
Nvo napisał:
Alez paradoksalny bullshit. Ateizm nie jest zadna wiara i zadnym wierzeniem. Ateizm nie jest dynamicznym (tzn. rozwijajacym sie) zaprzeczeniem/zaprzeczaniem, ze Boga nie ma. Jest statycznym stanem, biernym przekonaniem, stoickim, racjonalnym pogladem. Nie ma nic wspolnego z wiara. Wiara jest nadbudową, ktora moze sie rozwijac (zwiekszac, zmniejszac etc.), ateizm jest korzeniem, ktory w ziemi tkwi i nie rosnie - po prostu jest, byl i bedzie.
Nie łapiesz różnicy semantycznej zią, mówiąc "wiara" na ateizm nie mam na myśli jakiegoś kościoła ateistycznego, sakramentów i rytuałów, tylko to że ateista wierzy że Boga nie ma, bo jednoznacznie stwierdzic tego nie potrafi (wynika to z samej definicji Boga).

_________________
Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.

Ostatnio zmieniony przez frik dnia Wto Kwi 18, 2006 16:06, w całości zmieniany 1 raz
czeslaw
Bąbel
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10759
Skąd: Stolyca

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 1268288
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:02 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

frik napisał:
czeslaw napisał:
Ależ ja wiem, że Bóg nie istnieje :] Moja wiedza opiera się na obserwacji świata, wyciąganiu wniosków z pewnych wydarzeń, itd.
Wiesz, ja od jakiegoś czasu jak tak obserwuję świat, to raczej nasuwa mi się wniosek, że maczał w tym palce ktoś rozumny :) ale to wiara nie jest.
No sam widzisz. Mi się nasunęły wnioski wprost przeciwne :P
frik
Martwa latająca suka
Martwa latająca suka


Dołączył: 17 Wrz 2004
Posty: 7412
Skąd: EPBC/EPWA

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 6200570
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:11 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

czeslaw napisał:
No sam widzisz. Mi się nasunęły wnioski wprost przeciwne Razz
Ale mi nie chodzi o świat w znaczeniu cywilizację człowieka, bo tutaj owszem niezły burdel, często sensu żadnego. Mi chodzi na przykład o to jak zajebiście wszystkie komóreczki są w nas zrobione, połączone, że to wszystko tak fajnie i sprawnie działa, albo jak imponujące są siły natury jak patrzysz na lodowiec, pola zastygłej lawy, czy góry. Tak na poziomie fizyki molekularnej, chemii i biologii, wtedy to robi niezłe wrażenie Smile

_________________
Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.
czeslaw
Bąbel
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10759
Skąd: Stolyca

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 1268288
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:14 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Mi też chodzi o dokładnie to samo. I dokładnie na tym samym wspomnianym przez Ciebie poziomie to jest całkiem logiczne.
Weź pod uwagę, że dawniej ludzie uważali pioruny, ulewy, itd. za sprawkę bogów, a teraz wszyscy wiemy, że to są proste prawa fizyki. Tak jest ze wszystkim. Religia i interwencja 'istoty wyższej' to po prostu łatwe wytłumaczenie na zjawiska, których człowiek nie jest aktualnie w stanie zrozumieć. Religia to lenistwo intelektualne.
frik
Martwa latająca suka
Martwa latająca suka


Dołączył: 17 Wrz 2004
Posty: 7412
Skąd: EPBC/EPWA

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 6200570
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:23 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Mi właśnie chodzi o tę logikę, nie interwencje boskie, tylko to, że wszystko jest tak sensownie i sprawnie poukładane (stworzone?). Można powiedziec że jestem agnostykiem który się skłania ku deizmowi. Religia jako wytłumaczenie rzeczy których nie rozumiesz można uznac za lenistwo umysłowe, ale dziś religia nie tłumaczy ludziom tych elementarnych zjawisk przyrody, tylko daje oparcie, nadzieję, propaguje pewne wartości i dlatego religia jest bardzo pozytywnym zjawiskiem zazwyczaj (nie mówię tu o fanatykach).

_________________
Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.
czeslaw
Bąbel
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10759
Skąd: Stolyca

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 1268288
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:27 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

frik napisał:
Religia jako wytłumaczenie rzeczy których nie rozumiesz można uznac za lenistwo umysłowe, dziś religia nie tłumaczy ludziom tych elementarnych zjawisk przyrody, tylko daje oparcie, nadzieję, propaguje pewne wartości i dlatego religia jest bardzo pozytywnym zjawiskiem zazwyczaj (nie mówię tu o fanatykach).
Oczywiście. To tymbardziej świadczy o tym, że religia, istoty wyższe i (w szczególności) Kościół Katolicki, jako twory poddające się prawom 'rynku' nie są czymś, czemu można ufać - kiedyś tłumaczyły (błędnie) rózne zjawiska, teraz świadczą usługi w inny sposób dopasowane do potrzeb społeczeństwa, a nad wszystkim zawsze czuwa papa w Watykanie i jego urzędnicy w terenie. Przekręt, szalbierstwo i wciskanie ciemnoty, ot co.

Oczywiście przekazywanie uniwersalnych, humanistycznych wartości (szanuj bliźniego, nie zabijaj, itd.) jest OK, ale nie uważam Kościoła za instytucję wiarygodną w tej dziedzinie.
frik
Martwa latająca suka
Martwa latająca suka


Dołączył: 17 Wrz 2004
Posty: 7412
Skąd: EPBC/EPWA

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 6200570
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:30 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Tutaj mówisz o instytucji jako takiej, ja mam na myśli bardziej samą wiarę poszczególnych ludzi. A religia i istoty wyższe niespecjalnie podlegają prawom rynku... Smile

_________________
Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.
czeslaw
Bąbel
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10759
Skąd: Stolyca

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 1268288
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:33 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Nie, wiarę też mam na myśli. Chodzi o to, że wiara jest swego rodzaju środkiem przeciwbólowym, prostym rozwiązaniem, zwolnieniem z odpowiedzialności i z myślenia. Prawie, jak alkohol albo narkotyki Wink
Religia jest czymś, co stworzył człowiek w samoobronie przed światem. To nie Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, ale wprost przeciwnie. A to nie jest tak, jak w książkach Terry'ego Pratchetta, że jak ludzie zaczną w coś wierzyć, to to zaistnieje

Kiedyś ludzie potrzebowali wiary, żeby znaleźć wyjaśnienie prostych zjawisk atmosferycznych, teraz, żeby zaspokoić bardziej górnolotne rozterki, ale nadal mamy do czynienia z tym samym, wielkim samooszukiwaniem się.
frik
Martwa latająca suka
Martwa latająca suka


Dołączył: 17 Wrz 2004
Posty: 7412
Skąd: EPBC/EPWA

Zobacz profil autora Wyślij email Odwiedź stronę autora 6200570
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:40 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

czeslaw napisał:
Nie, wiarę też mam na myśli. Chodzi o to, że wiara jest swego rodzaju środkiem przeciwbólowym, prostym rozwiązaniem, zwolnieniem z odpowiedzialności i z myślenia. Prawie, jak alkohol albo narkotyki Wink
A czy Ty jak Cię boli np. głowa to bierzesz środek przeciwbólowy, czy nie ulegasz prostym rozwiązaniom, jesteś sobą i chodzi z napieprzającym baniakiem? Smile Jeśli komuś religia daje ukojenie, nadzieję, pozwala przezwyciężyc różne problemy, łatwiej się z czymś pogodzic, to jest dobra i wcale nie musi tym samym zwalniac od odpowiedzialności i myślenia.
czeslaw napisał:
Kiedyś ludzie potrzebowali wiary, żeby znaleźć wyjaśnienie prostych zjawisk atmosferycznych, teraz, żeby zaspokoić bardziej górnolotne rozterki, ale nadal mamy do czynienia z tym samym, wielkim samooszukiwaniem się.
Wiesz podobnie można potraktowac "naukową" psychoterapię, bo czy to nie jest samooszukiwanie się, że powiemy sobie, no tak teraz mam problemy ze sobą, snem, nie potrafię znaleźc partnera, bo jak byłem mały to wspierałem trębacza na zeschłej trawie i zapiął mnie pies sąsiadki która miała rude włosy...

_________________
Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.
oficer_Tom
Szabes-goj


Dołączył: 12 Lut 2005
Posty: 372
Skąd: Warszawa M20

Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:48 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Czesławie jak udowodnisz, że Boga nie ma to dostaniesz Nobla : O

Frik popieram wszystko!
piahoo
przemytnik ręczników z RPA


Dołączył: 11 Cze 2005
Posty: 1134
Skąd: /dev/null

Zobacz profil autora 6177184
PostWysłany: Wto Kwi 18, 2006 16:49 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

czeslaw napisał:
Prawie, jak alkohol albo narkotyki Wink

Image ?

_________________
The 150 Murderous Passions, or Those Belonging to the Fourth Class, Composing the 28 Days of February Spent in Hearing the Narrations of Madame Desgranges, Interspersed Amongst Which Are the Scandalous Doings at the Château During That Month
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat : Odpowiedź do tematu :



 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



design: Mijah; kod, opieka & kontakt: czeslaw; copyright © 2001 - 2010 DDR Team; powered by phpBB © phpBB Group