 |
|
|
 |
| Autor |
Wiadomość |
Fei
La Vida Loca

Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 7651
|
Jak zostałem przestępcą za 9,99 czyli polski sposób na jelenia
Latem tego roku organizowałem razem ze znajomymi imprezę dla kilkudziesięciu osób. Ponieważ miała ona odbyć się w dość niecywilizowanym miejscu (ośrodek wypoczynkowy w środku lasu), na stronie informacyjnej zamieściliśmy dokładne mapki dojazdowe. Jako, że miałem program firmy Cartall “Mapa Polski”, uznałem za dobry pomysł wykorzystanie go do sporządzenia tych map. Po wygenerowaniu mapy interesującego nas obszaru, wystarczyło zrobić zrzut ekranu, dodać punkty odniesienia programem graficznym i wrzucić na serwer. Impreza się odbyła, bawiliśmy się dobrze, strona została. Nikt nie podejrzewał co nas czeka...
Ponad miesiąc po imprezie, napisał do mnie kolega z firmy hostującej nam stronę (za darmo zresztą, w ramach sponsorowania imprezy). Okazało się, że dostał pismo od firmy Map1 z Łodzi, która to firma żąda od niego prawie... 6000 zł za użycie 3 fragmentów mapy, na którą oni mają licencję. Napisałem mu, że mapy są z programu kupionego legalnie, więc nie widzę w czym problem. Dostałem odpowiedź, że nic to ich nie obchodzi, bo publikować części programu nie wolno, ale są skłonni zejść z odszkodowaniem do 4200. Dodatkowo sprawa przeniosła się na mnie, bo akurat pech chciał, że to ja podpisałem umowę na hosting i na mnie była zarejestrowana domena.
Suma mnie lekko zmroziła. Cały składkowy budżet naszej imprezy wynosił mniej niż chciała firma za te trzy pliki JPEG. Zacząłem grzebać w sieci, wypytywać znajomych czy znają prawników, którzy są w stanie pomóc. Przeczytałem też (chyba pierwszy raz w życiu) umowę licencyjną przy instalacji Mapy Polski. Nie było w niej ani słowa o zakazie robienia zrzutów ekranu. Jedyne co znalazłem, to że faktycznie nie wolno rozpowszechniać fragmentów programu. Tylko czy zrzut jest fragmentem programu? Jeśli tak, to miliony ludzi popełniają przestępstwo, publikując w sieci zrzuty i filmiki z programów, gier, itp. O pismach komputerowych i portalach recenzenckich to nawet nie wspomnę...
Grzebanie w sieci uświadomiło mnie również, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Fora internetowe pełne były ludzi, których Map1 pozwała za użycie ich mapek; czy to pochodzących z programu Cartalla, czy też ze strony Emapa. Na stronie oczywiście też żadnej wzmianki o zakazie publikacji nie było... Proceder okazał się bardzo zorganizowany i schematyczny – firma wysyła pisma, najczęściej wybierając strony prywatne uczniów, studentów, organizacji niekomercyjnych, itp. i straszy sądem. Od razu też zamiast przewidzianej prawem 3-krotności sumy zadośćuczynienia (nomen-omen według wymyślonego przez nich samych cennika) proponują łaskawie 2-krotność, aby w końcu czasami (jeśli ktoś się nie wystraszy, tylko negocjuje), dojść do 1-krotności. Co ciekawsze, na forach aktywnie udzielał się też ktoś z Map1, być może nawet sam właściciel, pod różnymi nickami. Pisał, że szans w sądzie nie ma, roztaczał ciemne wizje... Zainteresowanym polecam Google, te dyskusje wciąż są w sieci.
Poczytałem sobie, podyskutowałem z kilkoma prawnikami i też zacząłem negocjować. Prawnicy wprawdzie co do jednego radzili nie bać się i doprowadzić do rozprawy sądowej – podobno z uwagi na niską szkodliwość czynu możliwe jest umorzenie, albo kara jest typu kilkaset złotych na organizację charytatywną. Oprócz tego mogłem się bronić tym, że tak naprawdę nie udostępniałem żadnych elementów programu Cartalla, bo mapy nie są w nim plikami, nawet nie istnieją jako bitmapy, bo są dynamicznie renderowane na podstawie zawartych w programie danych. To mniej więcej tak, jakby firma Adobe skarżyła użytkowników Photoshopa za to, że rozpowszechniają stworzone nim pliki graficzne. Z drobną różnicą – mapy to specyficzna kategoria w prawie autorskim i prawnicy nie gwarantowali mi, że ta strategia przekona sąd. Niestety na wyrok skazujący, z wpisem do akt i wszelkimi tego konsekwencjami, pozwolić sobie nie bardzo mogę, bo ryzykowałbym utratę pracy. No i zostałbym oficjalnie przestępcą...
Zacząłem negocjować. W międzyczasie koledzy w mgnieniu oka zorganizowali zbiórkę pieniędzy na karę, która ostatecznie nawet przekroczyła żądania Map1. Rozmawiając z wieloma ludźmi dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy o Map1. Okazało się, że firma nie produkuje żadnych map, co sugeruje ich strona internetowa. Jedyne co robią jej pracownicy w siedzibie firmy (która przypomina bardziej psią budę niż biuro – kolega z Łodzi pofatygował się osobiście), to masowe wysyłanie pism straszących sądem i kolejnych etapów aż do ugody. Wiele osób płaci od razu, inni po negocjacjach. Nieliczni ryzykują sądem, a konsekwencje są jak powyżej. Niestety prawo jest po stronie firmy, bo nieświadomość nie zwalnia z odpowiedzialności. “Prezes zarządu” (jednoosobowego zresztą), niejaki Michał Okonek, zbija straszne pieniądze na tej luce, żerując na ludzkim strachu i bezradności, a wszystko w świetle obowiązujących przepisów. Cóż, padło i na mnie...
Negocjacje z Map1 skończyły się na kwocie 2200 brutto (firma uparcie podawała kwoty netto, chociaż od początku informowałem, że nie jestem firmą, wysłali mi też pismo, że chcą mój REGON i KRS do sporządzenia ugody, śmiechu warte). Co ciekawsze, ugoda przyszła, z kwotą... 1700 zł z groszami. Dlaczego – nie mam pojęcia. Dla mnie zawsze lepiej. Ugoda wyglądała dobrze, pewnie dlatego, że poinformowałem ich, że skonsultuję z prawnikiem. Podobno zwykle zawarta jest w niej klauzula przedłużenia licencji na mapy na kolejny rok, w co niektórzy dali się wkopać i przejrzeli dopiero po kolejnej fakturze, czyli lekko za późno. Za to ugoda nie była podpisana, a dołączone do niej pismo i krótki termin zapłaty nakłaniały do szybkiego przelewu. Pomyślałem, że czymś to śmierdzi – ja wpłacę pieniądze, a oni powiedzą, że ugody nie zawarli. Podpisałem więc i odesłałem z uprzejmą informacją, że wpłacę gdy oni się formalnie zgodzą, podpisując. Nie minął tydzień i dostałem swój egzemplarz, bez protestów.
Dziś dokonałem wpłaty i mam nadzieję, że to koniec moich kontaktów z Map1. Jeśli ktoś spyta – dlaczego nie użyliście darmowego Google Maps? Dobre pytanie. Gdybym wiedział, że zostanę przestępcą, to bym użył. Ba, narysowałbym te cholerne mapki ręcznie albo poprosił kogoś... Nie kupowałbym też za 9,99 (plus wysyłka) programu Cartalla na Allegro (oryginalny jak najbardziej), w ogóle trzymałbym się z daleka od wszelkich produktów związanych z Map1 (między innymi Emapa i ich mapy w urządzeniach GPS). Teraz już to wiemy, lżejsi o 1700 zł i sporo nerwów, bogatsi za to w doświadczenie, którym chcemy się podzielić z innymi. Przede wszystkim po to, żeby nie popełnili tego samego błędu, ale też aby firmy takie jak Map1 nie mogły praktykować swojego procederu. Dlatego też będę wdzięczny za przekazywanie tej informacji dalej. Jeśli macie strony, a na nich mapki – sprawdźcie jakie, bo drogo Was to może kosztować. |
|
|
 |
czeslaw
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10225
Skąd: Stolyca
|
Łał. Nieźle. Niestety - z własnego doświadczenia wiem - jest dużo firm, które szukają jeleni w ten czy inny sposób. Wiedzą, że przeciętny szaraczek przestraszy się prawników, paragrafów, wezwań, itd. i bez szemrania ureguluje rzekomą należność. |
_________________
 |
|
 |
MendaSpołeczna
Naczelny Kartograf Suchara

Dołączył: 11 Sie 2006
Posty: 3466
Skąd: monolatriopandeista
|
|
 |
Wawa
Zajebalyyy


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4911
Skąd: z 2. piętra!
|
zresztą sam sobie winien. firma nie próbowała nawet zataić, że jest z łodzi |
_________________ WYJEBANE SAMO SIĘ NIE ZROBI |
|
 |
Oj'ojojojoj
Patoreiba fan


Dołączył: 25 Kwi 2006
Posty: 3022
Skąd: URS
|
| Wawa napisał: | | zresztą sam sobie winien. firma nie próbowała nawet zataić, że jest z łodzi | Czyli twierdzisz, że Brzus maczał w tym pejsy? |
_________________
 |
|
 |
Wawa
Zajebalyyy


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4911
Skąd: z 2. piętra!
|
łódź przed wojną nazywała się Brzusmannstadt...
Wnioski posuwają się same... |
_________________ WYJEBANE SAMO SIĘ NIE ZROBI |
|
 |
AlieneK
Świeżak


Dołączył: 11 Lis 2003
Posty: 6354
Skąd: 52o08'xx.xx" N 21o03'xx.xx" E
|
Czytałem o tym trochę na forumprawne.org i kurna sporo osób miało z tym problem, większość płaciła, część się procesowała z mizernym skutkiem. |
_________________ Fotki | Czytam  |
|
 |
Jaok
Trubadur


Dołączył: 19 Gru 2005
Posty: 4646
Skąd: Piła Bojowa (War Saw)
|
Ja bym się chyba procesował. Ktoś musi precedens ustalić bo inaczej chuje będą kontynuować taką działalność. Trzeba jakiegoś dobrego cywilistę dorwać i na 100% by się dało z tego wyślizgnąć. |
_________________ "idziemy, idziemy, a ta chatka w ogóle się nie zbliża"
Miki Mol i zaczarowany kuferek czasu |
|
 |
AlieneK
Świeżak


Dołączył: 11 Lis 2003
Posty: 6354
Skąd: 52o08'xx.xx" N 21o03'xx.xx" E
|
W tym temacie co podałem to chyba było parę osób co nic nie zapłaciła a obecnie na ostatniej stronie jest koleś co miał umorzenie i ma zapłacić 80pln kosztów sądowych |
_________________ Fotki | Czytam  |
|
 |
czeslaw
Bąbel


Dołączył: 26 Lut 2003
Posty: 10225
Skąd: Stolyca
|
Hm, trudno powiedzieć. W końcu jednak kopiowanie takich materiałów i ich publikowanie jest nielegalne, tak samo jak kopiowanie mp3jek, fotek (np. porno), itd.
Z drugiej jednak strony, po pierwsze, przeważnie ludzie kopiują małe fragmenty, po drugie, na własny, niekomercyjny użytek, a po trzecie stawka, którą chce firma wydaje się mocno wygórowana. Ktoś słusznie napisał na stronie podanej przez Alienka, że 10zł to maks, co można zaproponować  |
_________________
 |
|
 |
FeroMan
karramba Fan

Dołączył: 11 Cze 2004
Posty: 482
Skąd: Łódź
|
Albo przewiezc do Tuszyna i przywiazac do drzewa  |
|
|
 |
Jaok
Trubadur


Dołączył: 19 Gru 2005
Posty: 4646
Skąd: Piła Bojowa (War Saw)
|
Przed wszystkim nasze prawo w wielu aspektach jeśli chodzi o np. własności niematerialne ssie paukę. Np. czepiają sie do tego, że Fei "opublikował" ich mapy. jaka jest definicja prawna tego "opublikowania"? Bo wiem, że np. w myśl prawa prasowego każdy post na sucharze to publikacja a my wszyscy jesteśmy redaktorami. ...redaktorze czesław, redaktorze Alienek. |
_________________ "idziemy, idziemy, a ta chatka w ogóle się nie zbliża"
Miki Mol i zaczarowany kuferek czasu |
|
 |
Wawa
Zajebalyyy


Dołączył: 28 Wrz 2006
Posty: 4911
Skąd: z 2. piętra!
|
...redaktorze wolin, redaktorze karolek...
nie kupuję tego  |
_________________ WYJEBANE SAMO SIĘ NIE ZROBI |
|
 |
zeca
szef wszystkich szefów


Dołączył: 24 Sie 2004
Posty: 11518
Skąd: Pabianice
|
Ej no przecież kurwa Medna naczelny Kartograf mógł ci taką narysować że na bank nie było by żadnych problemów...
Czeslaw... Nowa ranga dla Feia? |
_________________ JENEK ODDAJ KOZE:/
 |
|
 |
Jaok
Trubadur


Dołączył: 19 Gru 2005
Posty: 4646
Skąd: Piła Bojowa (War Saw)
|
| Wawa napisał: | ...redaktorze wolin, redaktorze karolek...nie kupuję tego  |
Ustawa Prawo prasowe said-
prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania
materiałem prasowym jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa
redaktorem jest dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych
O! czesław i zeca są jest redaktorami naczelnymi!
redaktorem naczelnym jest osoba posiadająca uprawnienia do decydowania o całokształcie działalności redakcji |
_________________ "idziemy, idziemy, a ta chatka w ogóle się nie zbliża"
Miki Mol i zaczarowany kuferek czasu |
|
 |
|
|
|
|
 |
|
|
|
 |
design: Mijah; kod, opieka & kontakt: czeslaw; copyright © 2001 - 2010 DDR Team; powered by phpBB
© phpBB Group
|
 |
|
|