..: Forum DDR :.. nowy, chrupiący... suchar.net
.: Główna :: Szukaj :: Użyszkodnicy :: Rejestracja :: Profil :: Zaloguj :.
..:: FORUM 
 zapraszamy po medal na podium Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat : Odpowiedź do tematu :
Autor Wiadomość
szenko2325
.


Dołączył: 09 Sty 2004
Posty: 22692
Skąd: Sentinel

Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw Cze 13, 2013 9:25 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Niepełnosprawni sportowcy budzą podziw – mimo swoich ułomności dokonują wielkich rzeczy. Ale nawet w tym sporcie nie ma fair play. Zdarzają się symulanci i oszuści, którzy tylko udają niepełnosprawność, by zdobyć medal na paraolimpiadzie.
Monique van der Vorst
Pytanie, które Juergen Schmid zadaje siedzącemu przed nim mężczyźnie, pada niejako przy okazji, jak gdyby było czymś oczywistym: - Czy może Pan wstać?
- Mais non - odpowiada francuski sportowiec w niebieskiej bluzie treningowej. Oczywiście, że nie. Od czasu nieudanej operacji 11 lat temu cierpi na paraliż poprzeczny. Schmid sięga po miarkę i opasuje nią udo sportowca: 50 centymetrów. - Dość grube - mówi, po czym szczypie go w pośladek i ugniata jak ciasto drożdżowe. Długopisem łaskocze go po gołej stopie. - Czuje Pan to? - Francuz znowu zaprzecza. - Ma pan twarde mięśnie w nogach, nie pytam dlaczego - mówi Schmid.
Jest kwietniowy piątek w Rosenau w Alzacji, jutro odbędą się tutaj największe wyścigi rowerów ręcznych na świecie – trzykołowców z korbą napędzanych ręcznie. Rowerów dla niepełnosprawnych.
Wcześniej w sali konferencyjnej jednego z hoteli Schmid bada uczestników wyścigów. Wśród nich są osoby sparaliżowane, z porażeniem kurczowym, z amputowanymi nogami. Schmid jest fizjoterapeutą z Hamburga. Tu w Alzacji jest medycznym śledczym – szuka sportowców, którzy udają niepełnosprawnych. Jego zdaniem Francuz z nazbyt grubymi jak na osobę sparaliżowaną udami nie jest oszustem. Ma jednak pewne wątpliwości i chce go obserwować podczas zawodów. Podejrzewa, że być może ten zawodnik jest w stanie dać z siebie znacznie więcej niż to, co właśnie zademonstrował.
Niepełnosprawni, którzy uprawiają sporty wyczynowe, mają szczególny wpływ na publiczność. Są ambasadorami nadziei, ludźmi, z których każdy może wziąć przykład, ponieważ nie tylko decydują o swoim losie, ale także mimo ograniczeń są zdolni do niewyobrażalnych fizycznych osiągnięć. Imprezy takie jak zbliżające się Letnie Igrzyska Paraolimpijskie w Londynie odbywają się zawsze w wyjątkowej aurze stanowiącej mieszankę rywalizacji i nabożeństwa. Ponieważ tu nie chodzi o medale, tylko przede wszystkim o szacunek.
Niestety, również sporty uprawiane przez niepełnosprawnych nie są wolne od tricków, kłamstw i udawania. Wśród zawodników jest wielu symulantów, którzy podczas kontroli lekarskich świadomie odmalowują swój stan zdrowia w bardziej dramatycznych barwach niż to jest w rzeczywistości – w ten sposób wyłudzają udział w zawodach, które stają się coraz bardziej popularne i na których obecnie można zarobić sporo pieniędzy.
Jedno z najbardziej spektakularnych oszustw zostało ujawnione prawie miesiąc temu. Niepełnosprawna holenderska rowerzystka Monique van der Vorst zdobyła na paraolimpiadzie w 2008 r. dwa srebrne medale. Dwa lata później świat obiegła informacja o jej cudownym ozdrowieniu: po 13 latach spędzonych na wózku inwalidzkim wróciło jej czucie w nogach. Od tego czasu znowu może stać, chodzić, a nawet jeździć na "zwykłym" rowerze. I musiała przyznać się do tego, że nawet podczas swojej kariery sparaliżowanej rowerzystki ręcznej mogła stać i chodzić. Pojawiły się bowiem zeznania wcześniejszych rywalek i sąsiadów – twierdzili oni, że wielokrotnie widzieli ją bez wózka: pod prysznicem, a nawet tańczącą. Van der Vorst była w Holandii gwiazdą sportu, teraz wszyscy są oburzeni. Gazety piszą o "oszustwie" i "kłamstwie". Również w Rosenau historia odczarowanej ikony sportu jest szeroko dyskutowanym tematem wśród zawodników, trenerów i obsługi. Wszyscy pytają: jak mogła przez tyle lat oszukiwać podczas klasyfikacji?
Klasyfikacja to taki kręgosłup moralny sportu paraolimpijskiego. Wszyscy zawodnicy mają mieć równe szanse, dlatego każdy jest badany i przydzielany do odpowiedniej klasy. To jak przegląd techniczny dla niepełnosprawnych sportowców. Lekarze i fizjoterapeuci sprawdzają, na ile mimo upośledzenia ich stać. Mierzą części ciała zawodników, sprawdzają refleks, mięśnie i koordynację. Służą temu specjalne metody podobne trochę do samych zawodów: w zależności od dziedziny sportowcy muszą pokazać, jakie ruchy udają im się na rowerze, podczas rzutu oszczepem czy na żaglówce. W samej tylko lekkoatletyce jest 41 klas, a granice między nimi są płynne.
- Sito kontrolne jest gęste, ale jeśli ktoś naprawdę chce nas oszukać, to często mu się to udaje - przyznaje fizjoterapeuta Schmid. Od 16 lat pracuje jako klasyfikator dla światowej organizacji sportów rowerowych. - Niektórzy zawodnicy specjalnie się ograniczają i podczas testów zaniżają swoje możliwości - przyznaje. To trochę jak delikatniejsze dmuchanie w balonik podczas kontroli trzeźwości.
Przed zawodami Schmid badał niepełnosprawnego rowerzystę, który trafił na wózek inwalidzki z powodu – jak podał – paraliżu poprzecznego. Lekarz sprawdził jego kręgosłup i mięśnie na plecach. I szybko stało się jasne, że mężczyzna może chodzić. Symulant szybko przyznał się do kłamstwa – wózek pożyczył od kolegi na chwilę przed badaniem. Inny przykład: na krótko przed mistrzostwami Europy Schmid obserwował nienaganną postawę jednej z zawodniczek podczas śniadania. Poprzedniego dnia w czasie testów utrzymywała, że nie jest w stanie ani prosto siedzieć, ani też zginać bioder. Innym razem fizjoterapeuta zauważył rowerzystę, który rozmawiał przez telefon przy jedzeniu. Podczas badania twierdził, że ma sparaliżowaną rękę – teraz bez problemu utrzymywał nią telefon przy uchu.
Jeśli klasyfikator ma wątpliwości, obserwuje sportowców również po badaniu: jak się poruszają w hotelu, przy windzie, w czasie posiłków. - Czasem muszę być trochę detektywem - przyznaje Schmid.
Podczas paraolimpiady w 1996 r. w Atlancie odesłano do domów 11 sportowców, ponieważ podstępem wyłudzili przeniesienie do niższej klasy. W 2000 r. w Sydney hiszpańska drużyna koszykarska z upośledzeniem umysłowym zdobyła złoty medal. Później okazało się, że 10 zawodników było zupełnie zdrowych. Nigdy nie zdali jednak testu IQ, który był wymagany.
Podczas zawodów paraolimpijskich pokusa oszustwa jest szczególnie duża, ponieważ zainteresowanie nimi znacznie wzrosło. Gwiazdy takie jak biegający na protezach Oscar Pistorius, który obecnie staje w szranki razem z pełnosprawnymi zawodnikami, zdobyły światową sławę. Zawody w Pekinie oglądało przed telewizorami 3,8 miliardów widzów, a w przedsprzedaży biletów na letnią olimpiadę w Londynie w ciągu trzech tygodni sprzedano ich ponad milion.
Obecnie Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski (IPC) wprowadził dla symulantów kary podobne jak dla zawodników stosujących doping: grozi im wykluczenie z zawodów na okres do dwóch lat. I nie chodzi tutaj tylko o uprzywilejowanie w konkurencji, jakie zazwyczaj wyłudzają. Znacznie gorsza jest utrata wizerunku – a to czyni sport niepełnosprawnych po prostu śmiesznym.
Jednak w przypadku wielu zawodników dokładna diagnoza jest problemem. Szczególnie jeśli chodzi o osoby niedowidzące i niewidome. - Oko jest najtrudniejszą do zdiagnozowania częścią ciała. Naczynka i nerwy są bardzo małe, musimy pracować w skali mikro - mówi Axel Bolsinger, okulista z Bendorf, który przez 15 lat był klasyfikatorem IPC. Niewidomi zawodnicy startują w wielu dyscyplinach: pływaniu, lekkoatletyce, biegach narciarskich. Upośledzenie ostrości wzroku nie może być mniejsze niż 90 procent. Wcześniej wystarczającym dokumentem był często sam atest, ale Bolsinger wprowadził bardziej precyzyjne testy, by samodzielnie ocenić, na ile zawodnicy rzeczywiście widzą. Przed zawodami okulista sprawdzał bardzo precyzyjnym urządzeniem ich soczewki, źrenice i siatkówkę. Sprawdzał nawet elektryczną aktywność w nerwie wzrokowym, jeśli uznał to za konieczne.
W wyniku takiego testu w 1998 r. karierę musiała zakończyć niemiecka pływaczka Yvonne Hopf. Była gwiazdą na scenie niepełnosprawnych sportowców, zdobyła 5 złotych medali na paraolimpiadach i została zaproszona do niemieckiego programu rozrywkowego "Wetten, dass…?" W rzeczywistości jej upośledzenie ostrości wzroku było mniejsze niż 90 procent, co było równoznaczne z końcem kariery sportowej. Wkrótce potem zrobiła prawo jazdy. Do szwindlu przyznała się na łamach czasopisma "Der Spiegel".
Podobne przypadki odnotowuje się także w sportach zimowych. Tam do dziś krążą dowcipy o niedowidzącej rosyjskiej narciarce biegowej, która startowała w 2006 r. na paraolimpiadzie w Turynie. Kiedy tylko w towarzystwie opiekuna dotarła na miejsce, odwróciła głowę w kierunku tablicy z wynikami. Tam przeczytała, że zdobyła złoty medal – błyskawicznie podniosła ramiona wysoko do góry, ciesząc się ze zwycięstwa.
Schmid opowiada, że jeszcze kilka lat temu klasyfikacja do zawodów wyglądała bardziej jak spotkanie towarzyskie. Najpierw rozmawiano i śmiano się, potem robiono testy, wszystko było "easy". - A dziś niektórzy przychodzą na klasyfikację ze swoimi prawnikami - twierdzi fizjoterapeuta.
Kiedyś Schmid badał przed mistrzostwami świata irlandzkiego zawodnika z zesztywniałym stawem skokowym. Mężczyzna bardzo dużo trenował, więc jego dolegliwości ustąpiły. Schmid nie dał mu pozwolenia na start. - Jesteś zdrowy. Zdobyłeś w ten sposób znacznie więcej niż złoty medal - powiedział do niego. Zawodnik wybuchnął płaczem.

_________________
Za każdą linią drzew morze.
Czubki drzew na tle ciemnego nieba.
Gdy kto sieje nasiona goryczy, nie może zebrać plonu słodyczy.
szenko2325
.


Dołączył: 09 Sty 2004
Posty: 22692
Skąd: Sentinel

Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią Wrz 19, 2014 16:03 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Image

_________________
Za każdą linią drzew morze.
Czubki drzew na tle ciemnego nieba.
Gdy kto sieje nasiona goryczy, nie może zebrać plonu słodyczy.
szenko2325
.


Dołączył: 09 Sty 2004
Posty: 22692
Skąd: Sentinel

Zobacz profil autora
PostWysłany: Sro Mar 30, 2016 21:06 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

Niedawno w internecie rozpowszechnił się artykuł o opiekunce, która zasadziła srogiego kopa w plecy podopiecznego. Faktycznie poszedł szybciej, ale jest to eksperymentalna forma terapii.

_________________
Za każdą linią drzew morze.
Czubki drzew na tle ciemnego nieba.
Gdy kto sieje nasiona goryczy, nie może zebrać plonu słodyczy.
Jerrycix
Szczypiorek


Dołączył: 07 Cze 2016
Posty: 2

Zobacz profil autora Odwiedź stronę autora
PostWysłany: Wto Cze 07, 2016 5:09 : Odpowiedz z cytatem : Do góry : : :

This information can also be the source of some channels.

_________________
gclub
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat : Odpowiedź do tematu :



 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



design: Mijah; kod, opieka & kontakt: czeslaw; copyright © 2001 - 2010 DDR Team; powered by phpBB © phpBB Group